<title_newspaper>Trybuna Ludu</title_newspaper>
<title_article>Racjonalizatorzy Stoczni Rybackiej w Gdyni zaoszczdzili 2,5 mln z</title_article>
<authors>
<author>Janina Kobus</author>
</authors>
<language>pl</language>
<style>press</style>
<year>1950</year>
<month>01</month>
<day>17</day>
<date>1950-01-17</date>
<period>d</period>
<status>1_obieg</status>
<support>paper</support>
<text>
<![CDATA[
Poprzez wski prostokt otwartych drzwi portierni wida stojce w gstym szeregu budynki warsztatw, a nad nimi, w przymglonej od drobnego deszczu perspektywie, jak na wycinku dekoracji teatralnej, widniej kaduby kutrw. Jedne s ciemne, powleczone nie tyle patyn czasu, co wysmagane ostrym oddechem morskim, inne jaskrawi si wie farb, s nienaganne, morze nie zdoao jeszcze wypisa na nich swych znakw. I jedne i drugie s przeznaczone do tego, by z morza wydobywa liskie bogactwo ryb, rzuca je na ld. Tu wanie, w Stoczni Rybackiej przeywaj kutry swe radosne narodziny lub dugie dni rekonwalescencji.
Budynki dygoc miarowym oddechem elektrycznych motorw. Jazgot pi, wdzierajcych si w gb drewnianego kloca miesza si z piskliwym zgrzytem wiertarek, dami swych mechanizmw, ksajcych obrabiany metal. W tym codziennym, obrzdowym niejako, rytmie pracy rodz si nowe pomysy majce na celu przynie ulg towarzyszowi gracy.
Gdy mowa o racjonalizatorach Stoczni, to wypada przede wszystkim zacz od tow. Augustyna Fularczyka. Bo tow. Fularczyk, "miejscowy", jak uzupeniaj niektrzy koledzy, prosty slipowy, ktry wyciga i stawia kutry, ma duo pomysw wybitnie yciowych. Tow. Fularczyk nie ma wyksztacenia, ktre pozwolioby rozwizywa powaniejsze problemy, w miar wic swych moliwoci wprowadza takie usprawnienia, ktre maj na celu  jak
mwi  uatwi prac ludziom.
I tak wymyli atwy sposb podnoszenia kutrw na stanowiska oraz obmyli urzdzenia do atwiejszego przesuwania kutrw. Jego te pomysem jest mechaniczny sposb wcigania liny slipowej, co daje due oszczdnoci.
Tow. Leon Dosz, brygadier w kadubowni, przyglda si, jak mozolnie i dugo skrcano rcznie bawen do uszczelniania kutrw. Przyszo mu raz do gowy, czy nie dao by si do tego celu uy wiertarki elektrycznej ? Sprbowa  "chwycio".
Dzi nikt ju nie myli o rcznym skrcaniu baweny. Wiertarka wykonuje to lepiej. 
]]>
</text>
